[wideo] teaser nominowanego do Oscara dokumentu

29.01.12

The Weinstein Company zaprezentowało pierwszy zwiastun filmu dokumentalnego "Undefeated", który zdobył świeżo nominację do Oscara dla Najlepszego Długometrażowego Filmu Dokumentalnego.

Ponad 80% dostępnych chwilowo telefonów komórkowych współpracuje z platformą Java ME. Java ME jest okrojoną (Micro Edition) wersją popularnego języka Java. jeżeli chcesz przygotować uniwersalną aplikac Universal Pictures ogłosiło, że do końca tego roku nie zamierza już zdradzać żadnych pieniędzy na rozwój projektów. W praktyce oznacza to, że jeśli jakikolwiek film nie otrzymał do tej pory zielonego światła, na kasa od wytwórni będzie musiał zaczekać do 2010 roku.

Decyzja Universalu nie należy do bezprecedensowych. W przeszłości hollywoodzkim studiom zdarzało się przekraczać jednoroczny Dnia 20 października (wtorek) o godz: 20:30 w warszawskim Cinema City sadyba (Powsińska 31) odbędzie się przedpremierowy demonstracja filmu "Gamer". Dla naszych użytkowników przygotowaliśmy dwuosobowe zaproszenia. Osoby zainteresowane powinny kliknąć


Marisa Tomei i Liv Tyler spotkają się na planie psychologicznego thrillera pt "10A/10B". Dziesięciolecie obchodzi Instytut Mikołowski mieszczący się w dawnym rodzinnym mieszkaniu Rafała Wojaczka - wybitnego poety, którego pamięć dzięki Instytutowi została przywrócona rodzinnemu miastu "Terminator Ocalenie: szereg machinima" to 6-odcinkowy serial, którego działanie rozgrywa się w roku 2016, na dwa lata przed wydarzeniami opowiedzianymi w najnowszym filmie kinowym "Terminator: Ocalenie".

gdy przeciętnego czytelnika książek spytać o literaturę fantasy, na ogół wymieni nazwiska Tolkiena i Howarda (czy też nieco Conana Barbarzyńcy, bo określenie bohatera jest o wiele lepiej znane niż jego twórcy), od czasu do czasu Ursuli K. Le Guin. Czy oznacza to, że we współczesnym świecie, nawiasem mówiąc: oficjalnie uwielbiającym fantastykę, brak jest świeżych wizji opowiadających o przygodach w świecie miecza i magii? Z prawdziwą przyjemnością, ba, z zachwytem! śpieszę zapewnić, że nic podobnego! dzięki wydawnictwu Rebis mamy okazję udać się w niezapomnianą peregrynacja do barwnego, acz niebezpiecznego świata, łudząco przypominającego nasze średniowiecze. Młody podkuchenny Simon miał w życiu sporo szczęścia: przyszedł na faktyczność i wychował się na zamku Hayholt, w samym sercu Osten Ard, krainy rządzonej przy użyciu dobrego króla Johna Prestora. trochę gapowaty podrostek marzył o czymś więcej niż dokładaniu do pieca w kuchni: o magii, smokach i mieczach, przeżywaniu wielkich przygód w dalekich krainach. nieoczekiwanie okazuje się, że życzenia Simona spełnią się o niemało szybciej, niżby mógł przypuszczać: król umiera, zostawiając na tronie starszego syna, któremu najwidoczniej jurysdykcja uderza do głowy. A może, Jego wysokość Elias, jest w istocie zaledwie marionetką w rękach kogoś potężniejszego? Tak, czy inaczej, Hayholt staje się niebezpiecznym miejscem, a całym królestwem wstrząsają rebelie poddanych i dawnych sprzymierzeńców. Jaką rolę w tej historii przyjdzie pełnić wykpiwanemu przy użyciu wszystkich Simonowi? Okazuje się, że do cna znaczącą, jeśli nie kluczową. „Smoczy tron” jest klasycznym przykładem powieści fantasy. będący w potrzebie przygód czytelnik znajdzie tu motyw wędrówki i dorastania, młodego bohatera wiedzionego przez mądrego mistrza, ociupinę magii oraz – oczywiście! = niekończącą się walkę dobra ze złem. ogół to zaś osadzone w misternie skonstruowanym świecie wzorowanym na średniowieczu. chyba że zaczynacie się dawać do myślenia co, w takim razie, odróżnia „Smoczy tron” od innych książek tego rodzaju, odpowiem jednym słowem: rozmiar. I nie mam tu na myśli liczby stron, (która nawiasem mówiąc jest wstrząsająca), wszelako ich zestaw treściową. Tad Williams podjął się stworzenia gigantycznego dzieła, podobnego do tego, jakim Tolkien poruszył rzeczywistość wiele lat temu. Królestwo Osten Ard w niektórych aspektach nie inaczej przypomina Śródziemie (w szczególności Gondor). Od pierwszych stron widać, że choć Williams w pewnym momencie spotkał się z wizjami Tolkiena, to w ostateczności podążył inną drogą. „Smoczy tron” jest śmiałość bliższy żywemu??? człowiekowi, mniej oziębły i elegancki. tutaj krwawe bitwy są istotnie krwawe, odarte ze średniowiecznego przebrania chwalebnej i pięknej wojny. Jednocześnie, w żadnym wypadku, nie wolno książce zakończyć ordynarności czy braku dobrego smaku. zwłaszcza warte uwagi są sceny akcji: żywa narracja i piękne opisy, tak charakterystyczne dla stylu Williamsa. Sprawiają, że czytelnik jest porywany w wir wydarzeń jak w trakcie oglądaniu najlepszego thrillera. Uchodzę, co prawda, za osobę wystarczająco wrażliwą, wszelako przypuszczam, że nie owszem mnie w czasie czytania wyrwał się okrzyk grozy, gdy nad przesympatycznym trollem Binabikiem zawisła ryzyko śmierci. podczas gdy na początku recenzji wspomniałam o „szczypcie magii”, miałam na myśli całkowicie tyle i ani ziarenka więcej. W świecie Osten Ard bycie czarownikiem oznacza bycie człowiekiem mądrym i wykształconym, w ostateczności sięgającym po zaklęcia. Jest to prawda, której węzłowy chwat mozolnie nie jest w stanie zrozumieć, ale która sprawia, że rzeczywistość „Smoczego tronu” nabiera realności: rządzony jest z wykorzystaniem regułę równowagi, którą urok z łatwością i nieodwracalnie zaburza. chyba że macie nadzieję na wybuchy magicznych fajerwerków albo naukę lewitacji, właściwie zawiedziecie się. brak magii w literalnym tego słowa znaczeniu doskonale rekompensuje czarodziejska oryginalność Osten Ard. Swojemu światu Williams stworzył własnych, niepowtarzalnych bohaterów: są niezbicie ludzie, ale zamiast elfów mamy jedynie mgliście przypominających je Sithów (zapomnijcie o Gwiezdnych Wojnach, to inna bajka), a trolle wzorowane są nieco na finlandzkich tonttu niż potworach z gier RPG. Poszczególne gatunki i narody mają własne narzecza, które ucieszą niejednego językoznawcę: budową i brzmieniem przypominają zniekształcone irlandzki, staroangielski, łacinę czy języki Półwyspu Skandynawskiego; w dodatku na końcu tomu zamieszczono skrótowy zasób leksykalny najczęściej używanych wyrażeń! pilność i rozmach kreacji Osten Ard pozwala czytelnikowi uwierzyć, że rzeczywistość Simona jest czymś więcej niż fantazją autora; staje się obiektem marzeń i duchową ojczyzną dla każdego, komu marzą się wspaniałe przygody i splendor rycerza Hernystiru. Jestem pod ogromnym wrażeniem podobnie jak samej powieści, jak i wydania, wyposażonego we rzeczony już słownik, spis najważniejszych postaci i artefaktów, a także mapy terenów, na których rozgrywa się impreza „Smoczego tronu”. Wydawnictwu Rebis należą się wielkie brawo za udostępnienie polskim czytelnikom (po raz trzeci!) dzieła Tada Williamsa. wyraźnie zasługuje ono na jak najszreszą publikę. Z pewnością, nie wypchnie „Władcy Pierścieni” z jego odwiecznej niszy, ale zasługuje na mało co równorzędne mu miejsce. To ogromnie dojrzała, ekstra dopracowana książka, z żywymi, realistycznymi bohaterami i absolutnie wciągającą akcją. Jeżelii raz wejdziecie do świata Osten Ard, z trudem będzie wam go przepuścić – a biorąc pod uwagę fakt, że „Smoczy tron” to pierwsza akt trylogii, szykuje się nadzwyczaj długa i pełna wspaniałych przygód podróż. Już nie mogę się doczekać kolejnej części! Do księgarni, bracia rycerze! Maryla Kowalska ---------------------------------------------------
Zobacz w księgarni: SMOCZY TRON

Brandon Camp, scenarzysta "Znamię", kto za kamerą zadebiutował realizując komedię "Love Happens" z Jennifer Aniston i Aaronem Eckhartem, wyreżyseruje dla studia Walden środki masowego przekazu familijny klisza pt. "Relativity". reż. Andrew Jarecki, USA, 2010; dystr. Monolith Video

Brazylijska petarda, thrash-deathmetalowa podanie - ilu fanów, tyle określeń. 1 lipca na jeden z dwóch koncertów w Polsce do Krakowa przyjedzie zespół Sepultura. Kolejne instytucje kultury rezygnują z imprez, koncertów i wystaw i szykują programy oszczędnościowe. Pierwszą ofiarą recesji prawdopodobnie wystawać się Instytut Adama Mickiewicza i jego zagraniczna działanie promocyjna Zgodnie z informacjami pojawiającymi się w sieci Leonardo DiCaprio ma być jednym z producentów nowej wersji "Gier wojennych", filmu, w którym w 1983 roku główną rolę zagrał Matthew Broderick.



Zapraszamy do lektury wywiadu z Kariną Obarą poświęconego jej najnowszej książce „Gracze" na portalu Zbrodniawbibliotece.pl. Przeczytałam niewiasta najnowszą książkę i muszę pani powiedzieć, że jestem wstrząśnięta. wyraźnie gratuluję Graczy. To niesłychanie mocna powieść, brutalna i bezkompromisowa i przerażająca. Karina Obara To dla mnie wielki komplement, dziękuję. Mam nadzieję, że spodoba się plus innym czytelnikom, wszelako prawdopodobnie słowo „spodoba” nie jest tu najlepsze. Mam nadzieję, że pozycja bibliograficzna zostawi w nich ślad i nie będą żałować, że po nią sięgnęli. Nie wierzę, by ktokolwiek mógł odbyć blisko tej książki obojętnie! Na początek chciałabym płeć nadobna zadać takie może nieco prowokacyjne pytanie. białogłowa książka jest reklamowana z wykorzystaniem wydawcę w charakterze „kryminał”, „thriller kryminalny”. Czy płeć piękna też uważa, że można tak zaklasyfikować ten tekst? Nie chciałabym kontestować klasyfikacji dokonanej za pośrednictwem redaktora z wydawnictwa. Mam mnóstwo pokory i dystansu do tego, co robię. W thrillerze chodzi o napięcie, o grozę, te elementy są w mojej powieści, a że jest coś więcej? Lubię naruszać granice. Podejrzewam, że wielu ludzi to lubi i takiej literatury poszukuje. Szczerze mówiąc, nie pytam przy użyciu przypadek. Uważam bowiem, że ona powieść nie do końca pasuje do mrocznej serii. Gracze to znakomita powieść, o natężeniu emocji porównywalnym z prozą Elfriede Jelinek lub Thomasa Bernharda czy dokumentu, cholernie wiarygodnego zresztą. Niektórzy czytelnicy kryminałów nie znajdą w niej tego, czego szukają. A ci, którzy mogliby się nią zachwycić, być przypadkiem nigdy nie zajrzą do serii z kryminałami, by tam białogłowa szukać. cokolwiek szkoda… To nie jest ona pierwsza powieść. Opowie nam kobieta o tych poprzednich książkach? O czym niewiasta pisała? gdyż kobieta przeczytała tę książkę i wywarła na ona wrażenie, wierzę, że i inni czytelnicy po nią sięgną. jeśliby pozycja bibliograficzna nie została wydana w mrocznej serii, pewnie nie rozmawiałybyśmy teraz, może też by płeć słaba nigdy jej nie przeczytała. Uważam, że należy zaufać mądrzejszym od siebie, przynajmniej w sprawie promocji. Bardzo chciałam zapisać tę książkę, włożyłam w nią wszystkie moje umiejętności, ogrom emocji i zgoła mówiąc, interesuje mnie nic bardziej błędnego to, aby została odczytana jako kwestia ważna społecznie, emocjonalnie i literacko. Pierwsze wrażenia czytelników już takie są, co utwierdza mnie w przekonaniu, że całokształt dzieje się we właściwym czasie i jest na właściwym miejscu. Moje poprzednie książki łączy z Graczami tylko to, że też wcześniejszy wynikiem buntu i niezgody na rzeczywistość, że mierzyłam się z problemami, ale od tamtego czasu zrobiłam już mnóstwo kroków, aby wypracować prawdziwy, lokalny styl. Dowiedziałam się, jak chcę pisać, co tak naprawdę mnie interesuje. Zrozumiałam, że pasja, bunt, energia, obsesja, lęk, amor i śmierć to rzeczy ze sobą nierozdzielnie związane. Nauczyłam się, że życie jest dwubiegunowe, że wprost przeciwnie od czasu do czasu odczuwamy ulgę, ale ciągle nas coś pcha i tarmosi, a w owym czasie najlepiej jest działać, bo w ten fortel stajemy się potrzebni sobie i innym. Zasadniczym tematem Graczy jest szubrawstwo popełniona przy użyciu nastoletnich miłośników gier komputerowych. Czemu sięgnęła płeć słaba po taki temat? Jestem matką nastolatków, nie fortel nie intrygować się wirtualnym światem, skoro na co dwadzieścia cztery godziny mieszka się z dojrzewającymi ludźmi, dla których faktyczność nierzeczywisty jest znacząca częścią życia. Tak samo dla ich kolegów i choć dwóch pokoleń ludzi. Mój ziom pokazał mi artykuł w „Zeit Magazine” o dwóch chłopakach, którzy popełnili podobną zbrodnię. Poczułam, że to jest „mój temat”, wystraszyłam się tego, co stało się z tym dwoma chłopcami. To był lęk rodzica, ale też po prostu człowieczy lęk prosto z trzewi, bo jednak jak to możliwe, że dzieci z porządnych domów popełniają zbrodnię, która przekreśla ich trwanie i, w moim odczuciu, zabija emocjonalnie ich rodziców. Utożsamiłam się z historią, którą napisałam, do tego stopnia, że pisząc, stawałam się każdą z tych postaci, uczucia moich bohaterów przenikały przeze mnie jak przez sito, ich lęki, obsesyjne myślenie, nieugięty się moimi. Do tego stopnia byłam tym, co piszę, że kończąc powieść, poczułam ulgę i zdałam sobie sprawę, że tak wiele mogłam stworzyć – nie zmienię rzeczywistości, ale mogę opisać najgłębsze przerażenie, pokazać, jak działa mózg w tym stanie, że nie dobiera słów, bo one płyną, uskrzydlają, męczą, ożywiają i cucą. Po prostu to trzeba przeczytać, aby wydedukować ten stan. A czy sama płeć słaba gra w gry komputerowe? Musiałam zagrać, aby poznać maszyneria „wciągania”, ale o do licha i trochę bardziej od gier komputerowych fascynuje mnie gra życiowa. Moja powieść ma pozostały biegun – z jednej okolica gracze komputerowi, z drugiej życiowi. Cała ta relacja jest pewnego rodzaju metaforą i wolno ją odczytać na różne sposoby. Tak, to prawda. Ciekawiło mnie, na ile starała się białogłowa doświadczać różnych rzeczy, pisząc. W swojej książce unika Pani prostych wytłumaczeń typu „gry powodują agresję”. aczkolwiek powieść ma jakiś wymiar moralizatorski. Jakie przyświecało płeć piękna przesłanie? odgadnąć obsesję, lęk, natręctwo, przymus. ktoś z nas ma takie problemy, dlatego zdaje mi się, że chodziło mi o osiągnięcie poprzez pisanie jakiegoś oczyszczenia. Byłabym zaszczycona, jeśli każdy, kto przeczyta tę książkę, doznał tego uczucia, nawet jeśli poprzedzi je znaczny lęk, groza, przerażenie. Czy Sabina, jedna z bohaterek powieści, ma co niemiara wspólnego z Panią? Czym się pani na co dzień zajmuje? Jestem dziennikarką, ale Sabina ma malutko wspólnego ze mną. Z pewnością reprezentuje typ dziennikarza, jaki teraz częstokroć się spotyka. dziennikarstwo staje się już nie zawodem, ale stylem życia, dlatego coraz więcej jest w tym zawodzie ludzi samotnych, którzy sobie nie radzą, którzy poświęcają swoje życie, w zamian się po prostu zaangażować, a później, mówiąc kolokwialnie, spuścić wodę, iść do domu i zająć się normalnym życiem. I kończą jak w dowcipie o jajku na bekonie, gdzie kokosz się zaangażowała, a prosiak poświęciła. Pani heroina zbierała dokumentację do swojego artykuły. Czy pisząc książkę, płeć piękna również korzystała z podobnych źródeł, a przypadkiem i przeprowadzała wywiady ze skazanymi? Na czym się płeć słaba opierała? Rozmawiałam z byłymi więźniami, bo chciałam wyniuchać coś, co pomogłoby mi napisać tę powieść. Głównie wprawdzie oparłam się na przeczytanych i zasłyszanych historiach, które zbulwersowały opinię społeczną, uprzedni powodem dyskusji, krytyki, moralizowania, co wolno, a czego nie, jak można było to zrobić, jak gość może uznać do takiego upadku swojego i innych. W gruncie rzeczy dowiedziałam się jedynie, że wszystko potrafi być względne, że każda ocena nosi znamiona nadużycia i że swobodnie oceniać, dopóki zło nie przytrafi się nam osobiście. Czy ktoś z nas jest w stanie zabić? Mamy w sobie to zło? Jak białogłowa sądzi? Jestem o tym przekonana. nawet jeżeli człek jest w stanie do łącznie się przyzwyczaić, jeśli wręcz przeciwnie osiągnie wystarczający rząd zniewolenia, przychodzi taki moment, że coś w nim pęka. kiedy niekiedy wystarczy mała iskra, aby doszło do najgorszego. Myślę, że każdy z nas podświadomie to czuje. A co pani czytuje? Wszystko, co uskrzydla i powoduje, że czuję uzdolnienie autora. To dwa nieodzowne elementy. Jelinek zachwyca mnie bardzo, ale dodatkowo mam wrażenie, że jej pisarska improwizacja w ostatnich książkach sprawia nagminnie ból i jej, i czytającemu te słowa, niemniej to prawdopodobnie być zaletą :) Lubię też Stephena Kinga, doceniam jego artyzm budowania fabuły, ale moje trwanie jest na tak duża liczba wypełnione, że u schyłku dnia szukam w literaturze piękna. Ostatnio tę powierzchnia wypełnia Bernhard Schlink, który pięknym językiem opisuje proste sprawy. Ach, w związku z tym moje asocjacja z Jelinek było słuszne ;-) Wspomina płeć nadobna o Kingu, mistrzu wywoływania emocji w czytelniku. A przypadkiem lubi płeć nadobna tego typu kryminały? Mogłaby nam Pani coś polecić? Lubię niekiedy poczytać Kinga, ale największe węch do tej pory wywarła na mnie pozycja bibliograficzna Trumana Capote Z zimną krwią. Podejrzewam jednak, że czytelników kryminałów nie muszę do niej zachęcać, bo już dawno ją przeczytali. Dla mnie była odkryciem w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, dlaczego ktoś zabija, ale też nie dała mi jednoznacznej odpowiedzi, czego w gruncie rzeczy nie żałuję, bo to też jest ciekawe przeżycie, z którym warto się zmierzyć. Jakie są kobieta dalsze plany pisarskie? W którym kierunku zamierza płeć nadobna pójść? Podejrzewam, że nie w jednym, bo taką mam już naturę. coraz natomiast zamierzam tworzyć dzieło ciężko o niezgodzie na rzeczywistość, bo za wcześnie, żeby sobie odpuścić. akcja dla mnie jest ważna, ale plus aktualny jest język, kto przypadkiem sprawić, że publikacja zostanie w czytelniku na ospale i stanie się przyczyną jakiejś zmiany w nim. Uważam, że zmiana jest nieustannie pozytywnym doświadczeniem, nawet jeśli poprzedza ją lęk zanim zmianą. Tak też chciałabym, aby zostali odczytani Gracze. Wierzę, że tak się stanie. wybitnie dziękuję za rozmowę. spotkanie przeprowadziła J. Świetlikowska Karina Obara (ur. 1974) - jest politologiem i dziennikarką, kieruje toruńskim oddziałem „Gazety Pomorskiej". do dziś dnia wydała powieści Grzecherezada (2006) i Dwa światy Zofii (2008), a dodatkowo prozę dokumentalną Damian i Dzienna Mama (2008). Gracze to w jej dorobku pierwszy kryminał. ----------------------------- Zobacz w księgarni: Gracze Odwiedziłem pracownie najmłodszych malarzy: studentów ostatniego roku akademii i zeszłorocznych absolwentów. Za dziesięć, mendel lat to ich prace powinny dopełniać publiczne i prywatne kolekcje sztuki nowoczesnej Adaś w Krainie Bubeków i Pozycjonistów widzi Momo na ulicach i szuka rodziny porwanej za pomocą Wrońca. całkowicie nieoczekiwany podarek dla wielbicieli talentu Jacka Dukaja. nikt dotąd nie opowiadał tak o grudniu '81


źródło informacji

Wejdź na Świętą Górę!

22.05.12 RSS

W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. notorycznie acz z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, skoro nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.

"Tygodnik Powszechny" ogłasza tegorocznych Laureatów Medalu św. Jerzego

22.05.12 RSS

odznaczenie św. Jerzego jest honorową nagrodą przyznawaną z wykorzystaniem Tygodnik Powszechny od 1993 roku. premia jest wręczana osobom, które wykazują szczególną wrażliwość na biedę, krzywdę i niesprawiedliwość, na co dzień zmagają się ze złem i budują dobro w życiu społecznym.

Sklep innych wartości

22.05.12 RSS

Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na osobisty unikalny rozwiązanie – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra Ala Nawrocka. I zapragnęła mieć nasz sklep.

Patronka rodzin

22.05.12 RSS

- Św. Rita jest patronką heroicznego przebaczenia, jako że przebaczyła mordercom męża i doprowadziła do pojednania pośrodku zwaśnionymi rodzinami.


Nowy serwis rozrywkowy, śmieszne filmiki, gry online i wiele innych. portal rozrywkowy dla ludzi z humorem


Dać czy nie dać? Oto jest pytanie

22.05.12 RSS

Duża akt artykułów, mówiących o pieniądzach w Kościele, zaczyna się od stwierdzenia, że jest to sytuacja trudna i delikatna. Ośmielę się stwierdzić, że wystarczająco taką nie jest, jeżeli popatrzymy na nią z odpowiedniej perspektywy.

Czy potomek musi zgrzeszyć?

22.05.12 RSS

"Tygodnik ogólny dodatkowy raz rozpoczął dyskusję nad dyscypliną sakramentów, podając dodatkowo w wątpliwość praktykę Kościoła w Polsce. Temat numeru – po pierwsze Pierwsza Komunia, później pierwsza wyznanie grzechów nie pozostawia złudzeń, co do oczekiwań krakowskiej redakcji.

facet Niedzielny: z głową w niebie

22.05.12 RSS

konferencja z bohaterami tego filmu pokazało mi, że każda modlitwa przed Najświętszym Sakramentem, każde feta Komunii ma duży oddziaływanie na rzeczywistość – opowiada Maciej Bodasiński o filmie, który już za siedem dni w GN na DVD.

autostop dyskryminacji TV Trwam - spot video

22.05.12 RSS

Fundacja Lux Veritatis, nadawca TV Trwam, przygotowała trzy spoty informacyjne dotyczące problemu odmowy przyznania koncesji TV Trwam w cyfrowym multipleksie.

Mamy Wiernych Czytelników

22.05.12 RSS

ZKDP podał właśnie wyniki sprzedaży tygodników za marzec 2012 roku. facet pozostał liderem sprzedając zwykle ponad 143 tys. egz.

Box office USA. "Avengers" niszczy premiery

22.05.12 RSS

Trwa absolutna dominacja "Avengers" w amerykańskich kinach. wersja filmowa komiksu nie pozwala jednocześnie rozwinąć skrzydeł premierowym tytułom. Przed tygodniem ucierpiał obraz filmowy Tima Burtona. w trakcie minionego weekendu ofiarą padły trzy nowe tytuły.

"5 rozbitych kamer" wygrywa wrocławski Planete Doc

22.05.12 RSS

na przestrzeni gali zamknięcia wrocławskiej odsłony 9. Planete Doc celuloid Festival ogłoszono zwycięzcę Grand Prix Dolnego Śląska - film "5 rozbitych kamer".

Kingsley i Skarsgard w średniowieczu

22.05.12 RSS

Ben Kingsley i Stellan Skarsgård wystąpią w filmie zatytułowanym "The Physician", będącym adaptacją rozgrywającej się w średniowieczu powieści Noah Gordona.

[foto] Ralph Fiennes jako Karol Dickens

22.05.12 RSS

Pojawiło się pierwsze danie zniesienie Ralpha Fiennesa w pełnej charakteryzacji w roli Karola Dickensa w ekranizacji powieści "The Invisible Woman". Jest również zdjęcie Felicity Jones ("Like Crazy") jako jego kochanki.

Peter Weir robi dreszczowiec o nawiedzonym zamku

22.05.12 RSS

Peter Weir wyreżyseruje adaptację bestsellerowego współczesnego gotyckiego thrillera "The Keep" autorstwa Jennifer Egan. wcześniej z reżyserią był związany twórca "Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", Niels Arden Oplev.

Rachel McAdams w ekranizacji powieści Johna le CarrĂŠ

22.05.12 RSS

Rachel McAdams dołączyła do obsady ekranizacji wydanej w 2008 roku powieści Johna le CarrĂŠ "A Most Wanted Man". Wystąpi u boku Philipa Seymoura Hoffmana a za kamerą stanie Anton Corbijn.

Witaj